Artykuły wszelakie

W ubiegłym miesiącu, okazało się że miałem dylemat. Nic koszmarnego rzecz jasna,miałem, przetransportować raczej daleko znajomą całkiem pokaźną palmę.
Stała przez lata biedactwo w przedwojennej rezydencji stryjka, gdzie było przymało światła ale zrobiła pożytek z okazji i urosła na okazałe kilka metrów.

Znacznie ponad niż zwykłe nieduże parę. Z wielu przyczyn miałem dostarczyć ją do innego miasta i z miejsca na inaugurację zamanifestował się kłopot. Palma była niechętna peregrynacji transportem osobowym,zaakceptowałem to,rozmiary okazały się nazbyt duże,pobiegłem zorganizować właściwy transport. Na początku wpadłem w popłoch, transport rozmyślałem to jakowyś koszmar.

Targowanie się z szoferem o absolutnie cokolwiek,zbijanie ceny i dodatkowe didaskalia.
Na dodatek stryj żył w nigdy nie widzianym mieście i fachowców transportowców zupełnie nie znałem.
Pomógł mi internet. Po wpisaniu hasła transport dostałem aż tyle haseł,że mógłbym przetransportować carską armię do Patagonii a nie tylko palmę biedaczkę od wujka.
Zauważyłem w związku z tym postęp niesłychany. Wykorzystany transport nie wygenerował absolutnie najmniejszych perturbacji,pracownicy wnieśli niebożątko, zadbali o nią jak o własne ukochane dzieciątko. Gdy w przyszłości będę palemką ,też marzę by mieć taki transport.

Wpis napisany opierając się na tego artykułu.